Niezrealizowana niespodzianka


Strona główna Początki naszej przyjaźni Niezrealizowana niespodzianka Ja w tradycyjnym birmańskim stroju longyi Tajemniczy dom z mojego snu Pytania i odpowiedzi


Pamiętam pewną sytuację związaną z niespodzianką, którą bardzo chciałem zrobić mojemu birmańskiemu przyjacielowi, ale nic z tego nie wyszło, mimo szczerych chęci z mojej strony. Pomysł związany z miłą niespodzianką przyszedł w momencie, kiedy zobaczyłem zdjęcia jego skromnego pokoju i od razu zwróciłem uwagę, że brak w nim podstawowych mebli, w tym łóżka. Na podłodze widziałem jedynie rozłożoną cienką kołdrę albo sam koc i mały podgłówek. Domyśliłem się, że mój birmański przyjaciel śpi na podłodze.

Kiedy zobaczyłem, że mój birmański przyjaciel śpi na podłodze, zrobiło mi się go naprawdę bardzo żal, dlatego postanowiłem wyciągnąć do niego pomocną dłoń i zrobić mu miłą niespodziankę w postaci zakupu używanego łóżka i nowego materaca. Nie dlatego, żeby czuł się niekomfortowo, ale po prostu dlatego, że chciałem, aby mój przyjaciel spał lepiej, odpoczywał wygodniej i czuł się szczęśliwszy każdego dnia.

Myśl, że ktoś ważny dla mnie śpi na podłodze, naprawdę bardzo mocno i głęboko poruszyła moje serce. Po prostu chciałem poprawić komfort jego snu i dać mu trochę więcej ciepła, wygody oraz radości w codzien-nym życiu. Zrobiłem to również z braterskiej miłości do niego, gdyż uważam i traktuję go za swojego brata.

Z pomocą sztucznej inteligencji (AI) w ChatGPT znalazłem tajski sklep z używanymi meblami i rzeczami, który ma swoją stronę firmową (fanpage'a) na Facebooku. Szybko skontaktowałem się z właścicielami tego lokalnego sklepu przez Messengera, pisząc bardzo uprzejme i spokojne wiadomości po tajsku.

W pierwszej mojej wiadomości wspomniałem, że jestem Polakiem... i że chciałbym kupić dla mojego przyja-ciela mieszkającego w Tajlandii łóżko z materacem. Pytałem nie tylko o cenę tych dwóch produktów, ale również o koszt transportu oraz o sposób i miejsce pełnej płatności. Jak się potem dowiedziałem, materac wraz z łóżkiem kosztowałby mnie w tym sklepie 3 500 bahtów za komplet, nie licząc kosztu dostawy.

W tym czasie, kiedy próbowałem dopiąć transport, pilnowałem sprawy i realnie angażowałem się w pomoc mojemu przyjacielowi, okazało się, że mój przyjaciel kupił sobie przez internet materac do spania na podło-dze. Nie ukrywam, że to mnie trochę zirytowało. Dlaczego? Bo od dłuższego czasu organizowałem dla niego łóżko i materac, rozmawiałem z właścicielami sklepu, ustalałem transport i płatność, stresowałem się tym wszystkim, a on nagle, zupełnie niespodziewanie, kupił coś do spania, mimo że wiedział o moich planach.

Jak się potem okazało, mój birmański przyjaciel nie zrobił mi tego na złość. Nie chciał zrobić mi przykrości ani podważyć mojej pomocy. On kupił ten materac do spania, bo bardzo chciał zmniejszyć moje wydatki i nie czuć się dla mnie finansowym ciężarem, a jednocześnie poprawić komfort swojego snu mniejszym kosztem.